piątek, 28 grudnia 2012

Sukienki dla Pani A (gruszki)

Dzisiaj przygotowałam kilka zestawów pasujących do figury powszechnie nazwanej gruszką, kształtem zbliżonej do literki A. Pani o takiej sylwetce charakteryzuje się tym, że linia  jej ramion jest dużo węższa od linii bioder, talia jest mocno zaznaczona, biodra i uda są konkretne  a piersi w stosunku do nich  małe. 
W przypadku takiej sylwetki, aby osiągnąć  kształt sylwetki X, trzeba dodać objętości na górze.

Pani A która ma nieznaczne różnice, może to zniwelować kilkoma trickami.

Sukienka lekko rozchodzi się ku  dołowi i ma odciętą talię, co fajnie podkreśli to, że jest ona wąska, duży wisior, z wieloma dodatkami dodaję objętości w górnych partiach ciała, masywne buty (platforma) dobrze osadzą całą sylwetkę:







Pani A dobrze robi brak dekoltów i fasony sukienek właśnie o linii A:






Gdy różnice, pomiędzy górą a dołem sylwetki są znaczne, warto dodać objętości poprzez wielowarstwowość, falbanki, bufki, golfy:


Ogólnie, rzecz ujmując jak szaleć to szaleć - kolorami, wzorami i fakturami - w górnych elementach stroju. Zawsze należy podkreślać talię. Sukienki nie powinny opinać całej sylwetki. Na biodrach mogą być dopasowane tylko do miednicy (od talii tak ok 10-15cm w dół) potem najlepiej jak lekko rozchodzą się ku dołowi. Jeżeli pani o takiej figurze ma również masywne łydki, to może wybrać długą suknię do kostek,  ale pod warunkiem, że kostki pozostają w miarę szczupłe. Długość sukienki (spódnicy) nigdy nie powinna kończyć się w połowie łydek, bo to optycznie skraca sylwetkę i przykuwa uwagę do tego co chcemy ukryć. Umówmy się, długość midi zarezerwowana jest dla szczupłych i wysokich kobiet. Jeżeli chodzi o rajstopy, to powinny być jednobarwne - niekoniecznie czarne - ale nie powinny się odcinać i kontrastować, a raczej subtelnie uzupełniać cały zestaw. Buty masywne, dobrze wyglądają koturny, słupki. 
Mam nadzieję, że trochę pomogłam.

Agia.

Zestawy stworzone na stronie asos.


sobota, 22 grudnia 2012

Makijaże sylwestrowe II

Chciałabym dzisiaj pokazać dwa makijaże, w jednym z nich postawiłam na oczy a w drugim na usta.

Nie wiem jak reszta z Państwa, ale ja kocham malować oczy, może moje nie są za duże, ale mają dosyć dobry kształt i nawet mogę trochę z nimi poeksperymentować. Pierwszy zielono-pomarańczowy makijaż, super nadaje się zarówno do zielonych oczu jak i niebieskich. Jako dopełnienie stylizacji postawiłam na zieloną jedwabną bluzkę i kolczyki w takim samym kolorze głębokiej zieleni. W tej kwestii jestem tradycjonalistką i lubię aby jeden element z makijażu, miał taki sam lub podobny kolor do tego co mam na sobie. Oczywiście niekonieczne ma to być cień na oczach, może być to szminka lub nawet róż. Wyjątkiem są oczywiście barwy achromatyczne, czerń, biel i wszelkie odcienie szarości, do których wszystko wg mnie pasuje i można dowolnie łączyć je z kolorami. 




W drugim makijażu postawiłam na klasykę, czarna kreska i czerwona usta. Do takiego makijażu najbardziej pasuje mi czarny strój. Długo, bo przez ostatnie 2 lata, miałam awersje do czarnego, bo uważam, że polskie społeczeństwo idzie na łatwiznę i kupuję wszystko w tym kolorze, bo "niby" jest on bezpieczny. Nie pamiętamy o tym, że większość z nas to zimne, niezbyt intensywne typy kolorystyczne, to znaczy czarny nam nie pasuje i robi nam krzywdę.  Bez dodatkowej oprawy w postaci - koloru który jest "nasz", błysku w formie biżuterii, no i właśnie dobrego dodającego blasku makijażu - robi z nas szarych i zmęczonych ludzi. Kocham czarny i nie będę krzyczała i nawoływała, abyśmy go całkowicie wyrzucili z naszej szafy, ale zastanówmy się, czy naprawdę mam służy?

A dzisiaj, na przekór samej sobie :-):



środa, 19 grudnia 2012

Sukienki na specjalne okazje cz.1

Sukienki to moja  ulubiona część  garderoby, oczywiście poza butami! Dodają uroku, są ultra kobiece  i przede wszystkim wygodne, można -a nawet trzeba- nosić je na wiele sposobów i podczas wielu okazji.

Skupię się dzisiaj na sukienkach na wielkie wyjścia dla typów sylwetek  X i Y.


Sukienki dla Pani klepsydry (X)

Pani o takiej sylwetce ma ramiona i biodra tej samej szerokości, a także mocno zaznaczoną talię. Spory biust i okrągłe biodra mają podobne wymiary w obwodzie. Jest to sylwetka idealna według wszelkich kanonów.

Czy taka sylwetka może nosić wszelkie fasony bez szkody dla figury?

Jeżeli jesteście Panie posiadaczkami takiej figury powiedzmy do rozmiaru 38 to tak, z tym, że taka figura zawsze wymaga podkreślenia tali. Gdy jej nie podkreślimy i założymy luźne ubrania, może wydawać się większa niż jest w rzeczywistości.



Do figury pasują dopasowane lub rozkloszowane sukienki odcinane pod biustem oraz dekolty - okrągłe i w serek. Jeżeli sukienka ma ramiączka to lepiej,  aby nie były zbyt cienkie, tak by nie wydawało się, że zaraz pękną pod wpływem ciężaru biustu. 







Bardzo dobrze sprawdzą się również rozkloszowane sukienki, ale pamiętajmy aby dekolt był "otwarty".  




Panie o powiększonej sylwetce X tak powyżej 42 rozmiaru, muszą zwracać uwagę na materiał z którego wykonana jest sukienka, powinien być mocny ale bez tłoczeń, nadruków, zdobień i połysku. Styl barokowy tak bardzo popularny  w tym sezonie odpada :-( Sukienka powinna być dopasowana,  góra musi mieć duży dekolt, najlepiej w serek, a dół najlepiej aby był uszyty w linii prostej i sięgał kolan. Najkorzystniejszy jest rękawek 3/4, jeżeli sukienka jest bez rękawów to dobrze aby kończyła się równo w linii ramion, ani nie opadała na nie, ani nie wcinała się w nie (tak  jak na 2 rysunku).








































Panie klepsydry w większym rozmiarze, mają duży biust (coś wiem na ten temat) i bardzo dobrym rozwiązaniem jest wtedy dekolt kopertowy, ale zwróćmy uwagę aby nie było dodatkowego drapowania na biuście i pod nim, tak aby talia była dalej widoczna. Sukienka na dole może nie jest najpiękniejsza, ale chodzi mi o koncept. 










































Sukienki dla Pani Y 

Sylwetka w kształcie Y tak jak wskazuje literka jest szersza w górnych partiach ciała, ramiona są szersze od bioder, duży biust i brzuszek, bez wcięcia w tali. Zazwyczaj Pani Y ma super nogi, które są jej największym atutem. Tak jak u Pani X podkreślamy talie, tak u Pani Y musimy ją stworzyć poprzez odpowiedni fason sukienki. Dobrze jest także, wyrównać proporcje i dodać trochę ciałka w biodrach.
Baskinka sprawdza sie w tym bardzo dobrze:

















































Możemy uzyskać podobny efekt używając różnych faktur materiałów, na dole mogą być wzory, cekiny, a góra powinna być gładka lub\i z dekoltem.







Ostatnia sukienka, może nie jest zbyt wyjściowa, ale poprzez zakładki w tali, tworzy jej iluzję, tulipan na dole lekko poszerza biodra, a ciemniejszy materiał na ramionach powoduje, że są one optycznie mniejsze (jakby schowane) :

























Sukienki znalazłam na stronach internetowych m.in.   Zary, Mango, Asos, modbis.pl, pandzior.pl

cdn. 

wtorek, 18 grudnia 2012

Makijaże sylwestrowe

Niedługo zaczyna się okres sylwestrowo - karnawałowy, więc chciałabym przedstawić kilka makijaży, które ostatnio wykonałam, a które może kogoś zainspirują. Na obu moje rzęsy są przedłużone i zagęszczone przy użyciu metody Blink & Go (Lets Go).

Pierwszy makijaż jest wyrazisty ale nie ekstrawagancki, w kolorach zgaszonej śliwki z dodatkiem czerni.
Kolor w odcieniu śliwki świetnie pasuje zielonym oczom, ale sprawdzi się również przy innym odcieniu tęczówki.



1. Podkład Bourjois, Healthy Mix, Serum Gel Foundation (Podkład w żelu) nr 52
2. Korektor, Rimmel Match Perfection 030 Classic Beige
3. Baza pod cienie  Maybelline, Color Tattoo 24Hr (Kremowo - żelowy cień do powiek) 45 Infinite White
4. Cienie do powiek: Sephora nr 25 porcelain (cien bazowy)
5. Loreal ColorAppeal Platinum 153 Metal Plum
6. Czarny cień Sleek do zaznaczenia zewnętrznego kącika
7. Pigment z Inglota nr 22- fiolet ze złotymi drobinami, na środek powieki
8. Inglot czarna kredka do oczu na linii wodnej
9. Bronzer Ziemia Egipska Lavertu nr 3
10. Szminka Maybelline nr 735 Crispy Cookie
11. Kryolan transparent Puder TL 9
12. Jako róż cień z Bikor o nr B106- rewelacyjny kolor  i wielofunkcyjny kosmetyk



Drugi makijaż jest ekspresyjny i intensywny - zdecydowanie dla Pań, które nie boją się ryzyka.
Kolor niebieski  wręcz granatowy najbardziej  sprawdzi się przy brązowych oczach.



1. Podkład Bourjois, Healthy Mix, Serum Gel Foundation (Podkład w żelu) nr 52
2.  Korektor, Rimmel Match Perfection 030 Classic Beige
3. Baza pod cienie  Maybelline, Color Tattoo 24Hr (Kremowo - żelowy cień do powiek) 45 Infinite White
4. Cienie do powiek: Sefora nr 25 porcelain, użyłam go do roztarcia granic i na łuku brwiowym
5.Cienie Bikor nr 08 użyłam wszystkich czterech kolorów
6. Pigment z Inglota nr 32, niebiesko-granatowy na środek powieki
7. Inglot czarna kredka do oczu na linii wodnej  
8. Błyszczyk do ust My  Secret Star Gloss nr 411 (tani a dobry)
9. Kryolan transparent Puder TL 9
10. Róż w kremie Inglot nr 80
Uznałam, że tak intensywny makijaż oczu nie potrzebuje bronzera, jedynie różu i błyszczyka w naturalnym odcieniu.

Mam nadzieje, że spodobają się Państwu moje propozycje makijażu sylwestrowego. Wkrótce zamieszczę kolejne :-)




 

piątek, 14 grudnia 2012

Styl rockowy

    Z ubraniami i dodatkami jest jak z muzyka - gdy wpadnie nam w ucho jeden utwór, możemy go słuchać bez reszty,  a gdy wpadnie nam w oko jakiś ciuch - marny jego los, musimy go mieć.
Moje gusta muzyczne i styl ubierania zmieniały się na przestrzeni lat. Już jako smarkula, zamykałam się w pokoju i słuchałam Modern Talking na adapterze mojego dużo starszego brata. Adapter jest czerwony i czeka aż ktoś go odnajdzie w piwnicy, płyty niestety gdzieś zaginęły.  Potem miałam niechlubny (chyba) incydent z New Kids on the Block, kochałam się w  Joey-u a potem w Donnie (bad boy, niestety zostało mi to do dzisiaj).
    Następnie słuchałam  Roxette, 4 Non Blondes, a potem nastąpiła era polskiego rocka /popu przy czym królował Hey, Kasia Kowalska, Anita Lipnicka z Varius Manx, T.Love i wiele innych fajnych polskich zespołów.
    Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Bo gdy ja słuchałam takiej muzyki a wszystkie moje koleżanki były ”raperkami“( Dr Alban i te sprawy) pokochałam miłością pierwsza i chyba mi to pozostanie do końca życia, koszule, kamizelki i ciężkie buty (niestety nie miałam martensów). Wszyscy wiedzieli, że kolekcjonuje koszule i kamizelki wiec mi je zwozili, wielką pomocą w wyszukiwaniu skarbów okazał się również strych, gdzie wyszperałam wiele ciekawych egzemplarzy. Pierwsza kamizelkę uszyła mi moja siostra, która była krawcowa, materiał był atłasowy w dziwne wzorki przypominające liścia lub nasiona i pochodził jeszcze z Baltony. Nosiłam ją z koszulka, a jakże, NKOTB. Potem koszulkę zastąpiły koszule i tak pozostało na kilka lat.
    W wieku około 30 ten styl objawił mi się na nowo w stylu rockowym, te wszystkie ramoneski i buty motocyklówki :-) tylko koszule wymieniłam na bluzki w paski i dodałam do tego czarne spodnie jakby ze skóry. Kocham ten styl, bo dodaje drapieżności i pewności siebie i jest super seksowny np. w połączeniu z czerwonymi ustami i szpilkami.
Moje must have stylu rockowego:

1. Czarna kurtka ramoneska z hm(niekoniecznie ze skóry)
2. Spódniczka ze wstawką ze skóry (też hm)
3. Spodnie z hm jakby ze skóry (zara ma takie same wyglądające jak woskowane), moje są czarne ale szare lub grafitowe też dobrze by wyglądały
5. Kamizelka a’la skórzana/pół ramoneska
5. Kamizelka z materiału, moja jest  z dłuższym przodem
4. Buty motocyklówki

Dodatki:
Biała koszula, biały/czerwony top,  bluzka w paski biało-czarna, okulary przeciwsłoneczne, czarna torebka, fajne rajtki niekoniecznie czarne, mogą być szare, grafitowe, w ażurowe wzorki.
Ramoneskę zakładam do wszelkich kiecek z dżerseju, ale sukienki to temat na kolejny artykuł.
Kurtki i spodni nie noszę razem bo są uszyte z tego samego materiały i w całości wygląda to tandetnie.  Pozostałe rzeczy można łączyć w dowolnej konfiguracji.

Ostatnio pokochałam czerwona  torebkę z czachami  od Dzikiego Józefa:

 

oraz rajstopy z Calzedoni ze strasami. Ale zakupy czekają na lepsze finansowo czasy lub przeceny. Do tego stylu pasują mi tez wszelkie koszulki z nadrukami w stylu SHE/s A RIOT, lub koszulki od REdesigned STories Factory, szczególnie zapadła mi w pamięci koszulka z Salvadorem Dali:




 Dla bardziej odważnych polecam czapkę z woalką, bransolety z ćwiekami, ciężkie naszyjniki a’la zbroja lub łańcuchy. Wg mnie zawsze jeden element stylizacji powinien być niedopracowany np. włosy.

A Ty jak nosisz ten styl?

O mnie


Kobieta zdecydowana, ambitna, kobieca, ciekawa życia i świata, wrażliwa, może nawet nadwrażliwa, ale twardo stąpająca po ziemi (niestety).

Walczy we mnie wiele sprzeczności i nie umiem określić, która pasja jest większa - czy ta do stylizacji ubioru, czy ta do makijażu.
Tak więc od niedawna połączyłam oba zamiłowania i zostałam osobistą stylistką (personal shopperką i makijażystką).
Postanowiłam, że będę prowadziła bloga jako dopełnienie mojej pracy zawodowej i będzie on bardziej o stylu niż o modzie. Styl jest dla mnie czymś indywidualnym, unikalnym i bardzo trudnym do zdefiniowania, bo nikt z nas nie lubi być zaszufladkowany i raz na zawsze określony.
Mój styl ewaluuje przez lata, zmienia się tak ja. Wymieniam  dodatki i zmieniam kolory, ale często wracam do tego co już  było, bo jeżeli coś jest dobre to dlaczego mamy to odrzucać np. w pogoni za modą.
Będę się z Państwem dzieliła moimi spostrzeżeniami i wiedzą, może komuś  pomogę w odnalezieniu jego własnego stylu.
                                                                                              Pozdrawiam
Agnieszka Bączek