wtorek, 13 września 2016

Sesja pod znakiem wiatru, który porywał nam blendę oraz  słońca świecącego modelce prosto w oczy.
Danuta Chmielewska (fotograf) okazała się być wielozadaniowa, dosyć, ze robiła zdjęcia to trzymała blendę, którą  właśnie porywał wiatr. Hania (modelka) nie miała łatwego zadania, słońce i wiatr dawały jej się we znaki. 
Inspiracją do sesji były jasne włosy oraz skóra modelki. Dominuje biel przełamana elementami czerni, minimalistyczne dodatki w postaci kolczyków i metalicznych butów.  Makijaż również minimalistyczny, skupiłam się na skórze i ustach.